Rejs po Morzu Północnym na s/y Śmialy w sierpniu 2008 r.


Idź do spisu treści

Awarie s/y Śmiały - oto prawdziwa historia naszego rejsu

Kronika

Awaria 1. - pęka sterociąg przy wejściu do portu na Helgoland

  • nie mamy steru przy manewrach portowych
  • refleks kapitana ratuje nas przed poważnymi kłopotami


Awaria 2. - stwierdzamy, że nie działa winda kotwiczna

  • w trudnych warunkach (wiatr ok. 6 st. B) drugą kotwicę rzucamy ręcznie (waży chyba ze 150 kg) - to połączenie ekwilibrystyki z kulturystyką
  • wyciągamy tą kotwicę z wody, pompując we czterech (wiatr 6-7 st. B) - dziwne, że się nie urwała, gdyż lina kotwiczna okazała się całkowicie przetarta (główna kotwica nie do użycia z powodu niesprawnej windy kotwicznej)

Awaria 3. - odkrywamy niesprawny system pomp zęzowych

  • nie możemy odpompować zęz na morzu (zgodnie z przepisami min. 12 Mm od brzegu)
  • mamy permanentny syf w zęzie i na całym jachcie


Awaria 4. - przecieka zbiornik paliwa

  • w połączeniu z niesprawnym systemem pomp daje to mieszankę wybychową - ropa z wodą morską w zęzię nie może być skutecznie odpompowana na morzu
  • na gretingach w messie istne lodowisko
  • master cudem się nie połamał, poślizgnąwszy się w zejściówce na plamie oleju napędowego
  • w porcie Bremerhaven nieopatrzenie wylewa się do rzeki trochę naszej wody zęzowej; pojawia się policja wodna i prowadzi śledztwo w sprawie zanieczyszcenia środowiska; jest afera - mamy nadzieję, że nas nie aresztują; sąd karze nas karą piniężna i zobowiązuje do opróżnienia zęz przez wyspecjalizowaną firmę - cała afera kosztije nas 740 eur (na szczęście armator wziął te koszty na siebie)
  • przy okazji niemiecki mechanik okrętowy, który czyści nasze zęzy, informuje nas p rzeczywistym stanie jachtu (silnik to złom, gniazdo steru przerdzewiałe) - konkluzja: czym prędzej wracajcie do portu macieżystego na generalny remont jachtu


Awaria 5. - dowiedzieliśmy się, skąd w zęzie wzięło się tyle wody

  • opaski wokół grot masztu przy deku były kompletnie luźne
  • każda fala, która wchodziła na pokład lała się też do zęzy


Awaria 6. - psuję się radar

  • dobrze, że nie spotkaliśmy mgły po drodze


Awaria 7. - na szwie pęka grot żagiel

  • jest to nasz główny napęd, gdyż jest tak stary, że juzing już nie trzyma - szycia na 1,5 dnia
  • sytuacja dramatyczna, gdyż silnik też ledwo zipie
  • zastanawiamy się, kto na pokładzie jest Jonaszem (ma złą karmę - patrz film)


Awaria 8. - awaria systemu ładowania akumulatorów

  • brak zasilania systemów nawigacyjnych podowuję brak pozycji z GPS przez 2 godziny
  • oszczędnie używamy pomp do wody bieżącej, aby oszczędzać akumulatory
  • praktycznie nie myjemy się - najbardziej męczą się z tym dziewczyny, które są po raz pierwszy na morzu


Awaria 9. - pęka szot bezana

  • praktycznie nie działa archaiczna winda fałowa (na grocie z resztą też) - skrajnie wyrobiona korba


Awaria 10. - łamię się saling bezana

  • pęka i zsuwa się na pokład prawy saling bezana


Awaria 11. - odpada wanta bezana

  • wanta, do której był przymocowany saling wypina się ze ściągacza (puszcz przetyk) - wanta lata sobie luzem przy wietrze do 8 st. B


Nie jestem pewien, czy wymieniłem wszystkie awarie, które przytrafiły się nam w czasie tego rejsu, który trwał zaledwie 10 dni. Łatwo policzyć, że mieliśmy średnio ponad jedną awarię dziennie. Ale jaja!!!

Stan Śmiałego dla mnie osobiście, osoby zdobywającej szlify morskie na jachtach CWM na początku lat 80-tych, nie był specjalnym zakoczeniem. Śmiały miał przynajmniej działający silnik. Na Aldisie w komorze po silniku trzymaliśmy worek kartofli. Tym niemiej obecnie żyjemy i pływany w innej rzeczywistości. Jachty czarterowe (np. w Chorwacji czy Słowenii) są w bardzo dobrym stanie, a wcale nie kosztują drogo. I nie chodzi tutaj tylko o komfort, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo żeglarzy.

Harbour | Załoga | Trasa | Kronika | Smiały | Crew only | Mapa witryny


, Opracowanie - Sławek Wyspiański | wyspianski@o2.pl

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego